Rozdział 2

PRZEPRASZAM ZA KRÓTKOŚĆ ROZDZIAŁU, ALE JESTEM STRASZNIE ZMĘCZONA I NIE WYSPANA PRZEZ SZKOŁĘ. MUSZĘ WSTAWAĆ JUŻ O 6 WIĘC, WYBACZCIE. 
__________________________________________________
Po skończonym posiłku, razem z Niallem zebrałam brudne naczynia i w podzięce za to wszystko co chłopak dla mnie zrobił pozmywałam. Mimo iż Niall mówił że nie muszę mu dziękować, ponieważ dla przyjaciół zrobi wszystko. Czyli jestem jego przyjaciółką? Jak słodko. Z chłopakiem udałam się do jego pokoju, gdzie ten dał mi swoją koszulę i bokserki. Wzięłam od niego ubrania i poleciałam pod prysznic. Weszłam do łazienki, zastawiłam sobie wodę pod prysznicem, po czym zdjęłam brudne ubrania zrzucając je na zimną podłogę. Wchodząc pod prysznic od razu poczułam się lepiej, chłodna woda zawsze mnie relaksowała i właśnie wtedy mogłam zapomnieć o bożym świecie, a w tym momencie chciałam zapomnieć o Zaynie i Chloe. No bo jak wy byście się czuli gdybyście przyłapali swojego narzeczonego z którym byłyście ponad 3 lata ze swoją własną przyjaciółką za czasów gimnazjum, której ufało się tak bardzo? Właśnie. Krople chłodnej wody spływały dosyć szybko po moim nagim ciele, sięgnęłam po jakiś płyn do kąpieli Nialla, nalałam sobie trochę na rękę i zaczęłam przemywać moje ciało. Również wzięłam jakiś szampon i szybko umyłam moje blond włosy, które dokładnie sięgały mi za ramiona, spłukałam je, i skierowałam wodę na moje ciało, aby ponownie się zrelaksować. W tym momencie przestałam dosłownie myśleć, przez moje ciało przeszedł dreszcz, a w głowie mi się kręciło, byłam już dosyć wykąpana, a bałam się że mogę zemdleć, że ten cholerny stres znowu przyszedł i nie będzie chciał odejść tak jak wtedy, więc szybko się wytarłam po czym owinęłam się ręcznikiem, zabrałam ubrania i wyszłam z łazienki. Zamknęłam za sobą drzwi, i zeszłam na dół. Niall od razu skierował na mnie swój wzrok, jego oczy maksymalnie się powiększyły, a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć.
- Ymm... - zaczęłam zastanawiając się nad dalszymi słowami. - Niall, wyszłam nieubrana ponieważ zrobiło mi się trochę słabo.
- Teraz już wszystko dobrze? - zapytał patrząc na mój dekold.
- Tak i możesz przestać patrzeć się na moje cycki? - zapytałam, moje nogi zrobiły się jak z waty, zaczęłam się przewracać, i kiedy myślałam że upadnę na podłogę, poczułam że jestem w silnych ramionach Nialla.
- Wszystko dobrze? - zapytał wystraszony.
- T..tak. Dziękuję - uśmiechnęłam się do niego blado, co on odwzajemnił.
- Pezz, wiesz że nie masz za co dziękować.  - Po tych słowach chłopak mnie zostawił, przez co na moje nieszczęście spadł mi ręcznik. Momentalnie cały znalazł się na podłodze, a mojego nagiego ciała nie zasłaniało już zupełnie nic. - O mój boże - powiedział dosyć cicho patrząc na mnie, a ja stałam jak słup, nie potrafiłam się ruszyć, nikt po za Zaynem nie widział mnie nago, dlatego też się zestresowałam. Po chwili chłopak bardzo szybko znalazł się przy mnie, chwycił mnie za pupę, i zaniósł do sypialni, szybkim ruchem rzucił mnie na łóżko i zaczął bardzo namiętnie całować moje ciało. Bałam się, bardzo się bałam. Robiłam już TO z Zaynem, ale w delikatny sposób, a z tego co wiem o Niallu to on nie potrafi być delikatny. Kiedy Niall zaczął ściągać spodnie wraz z bokserkami moje serce zaczęło walić jak szalone, Niall nie zwracał uwagi na to że po moich policzkach zaczęły spływać łzy, chwycił tylko prezerwatywę i nałożył ją na swojego członka, kiedy myślałam że się we mnie wbije, on się zatrzymał. - Ja nie potrafię - spojrzał na mnie.
- Boję się - wyszeptałam
- Nie bój się, nie skrzywdzę cię, po prostu mnie poniosło. Gdybym chciał tego tak bardzo to już dawno byś cierpiała, ale ja... ja nie potrafię cię skrzywdzić. - spojrzał w moje oczy, na co ja tylko go przytuliłam, a z moich oczu wylał się, tak jak wczoraj wulkan łez. - Nie płacz - pogładził moje plecy.
- dlaczego on mi to zrobił? - zapytałam wtulając się w jego nagi tors.
- Był skurwielem, który na ciebie nie zasługuje. - po tonie jego mowy wiedziałam że nie kłamie, że na prawdę chce mnie pocieszyć. Blondyn podniósł się, zdjął prezerwatywę i położył się obok mnie.
- Mogę się do ciebie przytulić? - nic nie odpowiedział tylko przyciągnął do siebie. Troszkę się bałam ponieważ, byłam nago tak samo jak i on, ale mu... u.. ufałam. Wtuliłam się w niego, leżałam sobie, ale po chwili zasnęłam. Byłam bardzo zmęczona, spałam tylko z 6 godzin, co mi nie wystarcza.
***
Obudziłam się o godzinie 13, obok mnie nadal leżał Niall, grzebiący coś w telefonie.
- Księżniczka się juz obudziła? - Zaśmiał się.
- Nie śmiej się idioto - wzięłam poduszkę i zaczęłam bić nią Nialla.
- Nie bij! - krzyczał, a ja się z niego śmiałam. Po chwili, znalazł się on nade mną i zaczął łaskotać. - Przeproś! - warknął.
- Nie! - śmiałam się jak opętana, a Niall jeszcze bardziej mnie łaskotał. - Przepraszam! - powiedziałam to w końcu, chociaż że nie chciałam.
- Grzeczna dziewczynka - zaśmiał się.
- Idiota - powiedziałam dosyć głośno.
- Idiotka - zaczęliśmy się śmiać.
- Co porobimy? - Zapytałam
- A co proponujesz? - i w tym czasie ktoś zapukał do drzwi.
- Zapraszałeś kogoś? - zapytałam ciekawa.
- Nie, chodź - wziął swoje spodnie i koszulkę, po drodze się ubierając, będąc na dole szybko ubrałam się w ubrania które dał mi Niall, podeszłam razem z nim do drzwi, w których stała Chloe.
- A ty po co tu przyszłaś?! - warknął a raczek krzykną Niall.
- Ja.. ja tylko - przestraszyła się. 
_________________________________________________________
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą pisaniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :3

5 komentarzy:

  1. Jestem pierwsza! Mega rozdział. Ale, że on ją chciał przelecieć? Trochę dziwne, ale fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall chciał ją przelecieć, bo jest złym chłopcem i zwykle chciał tylko tego, ale Perrie go zmienia na lepsze.

      Usuń
  2. Trochę to dziwne, że chciał ją przeleciec, ale okej.
    I po co przyszła Chloe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall chciał ją przelecieć, bo jest złym chłopcem i zwykle chciał tylko tego, ale Perrie go zmienia na lepsze. A Chloe przyszła albo oczerniać Perrie albo przepraszać. Tego dowiecie się w następnym rozdziale który planuje dodać jak najszybciej umiem, i albo spróbuję w poniedziałek, albo dopiero w środę

      Usuń
    2. Niall chciał ją przelecieć, bo jest złym chłopcem i zwykle chciał tylko tego, ale Perrie go zmienia na lepsze. A Chloe przyszła albo oczerniać Perrie albo przepraszać. Tego dowiecie się w następnym rozdziale który planuje dodać jak najszybciej umiem, i albo spróbuję w poniedziałek, albo dopiero w środę

      Usuń