Rozdział 1

- Pezz, na pewno mu ufasz? - Zapytała mnie Leigh, dziewczyna Harrego Stylesa.
- Na pewno - spojrzałam na dziewczynę.
- No dobra, ale jeśli cię zrani to pamiętaj że ja i dziewczyny się ostrzegałyśmy. - Wstała z krzesła i udała się do drzwi, wyszła z mojego domu a ja westchnęłam.
***
- Perrie! - krzyknął mój chłopak, który jakieś 3 miesiące temu odzedł z zespołu aby rozpocząć solową karierę. - kupiłem ci coś pięknego! - dokrzyczał z daleka. Podbiegłam do niego i bardzo mocno przytuliłam do siebie.
- Co to takiego? - zapytałam ciekawa. Chłopak pokazał mi małe białe pudełeczko, otworzył je a moim oczom ukazała się przepiękna bransoletka. - dziękuję! - pisnęłam. Zayn wyjął ją z pudełeczka po czym założył na mój nadgarstek.
- Podoba ci się? - zapytał spoglądając w moje oczy.
- Tak jest piękna - rzekłam, składając na jego ustach pocałunek. Dziś był piątek 13-go, niby najbardziej pechowy dzień, lecz nie dla mnie, zawsze w ten dzień mam szczęście jak nigdy. Z racji że było bardzo gorąco, to ubrana byłam w krótką bluzeczkę na ramiączkach sięgającą mi do pępka, dżinsowe spodenki i białe adidasy.
- Mam pomysł - zaśmiał się - masz może ochotę pójść ze mną do wesołego miasteczka? - zapytał
- Tak, przecież wiesz że uwielbiam wesołe miasteczka, ale.. - zaczęłam spoglądając na jego dziwną i śmieszną minę - kupisz mi watę cukrową?
- Tyle ile będziesz chciała - zaczęliśmy śmiać się bardzo głośno. Po kilku minutach śmiechu, Zayn złapał moją rękę, splótł nasze palce razem i ruszył razem ze mną do wesołego miasteczka. Szliśmy w ciszy, moja głowę miałam opartą o ramie chłopaka a wzrok skierowany na ulicę. Było już po godzinie 19, i robiło się ciemno, co mi nie przeszkadzało. Uwielbiałam wychodzić z Zynem wieczorami, wtedy był taki kochany, i jak marzłam dawał mi swoją cieplutką bluzę. Mój wzrok skierował się na przechodzącą obok nas blondynkę, była dosyć znajoma, więc zatrzymałam się na chwilę i podeszłam do dziewczyny.
- Chloe? - przyjrzałam się dokładnie dziewczynie, tak to była ona, moja przyjaciółka za czasów gimnazjum.Nadal pamiętam te wszystkie chwile które z nią przeżyłam - o mój boże to ty!
- Perrie! - przytuliłyśmy się. - Ile to czasu minęło - odsunęłyśmy się od siebie ponieważ, podszedł Zayn.
- Chloe to jest mój narzeczony Zayn, Zayn to jest moja dawna przyjaciółka Chloe. - Uśmiechnęli się do siebie. Widać było że się polubią.
- Cześć - powiedzieli niemal równocześnie, na co się zaśmialiśmy.
- Masz może ochotę pójść ze mną i z Perrie do wesołego miasteczka? - Zapytał Zayn. I jakby go nie kochać. No jak?
- Jeśli tylko Perrie się zgodzi - spojrzeli na mnie.
- Ja się zgadzam, i tak mamy już towarzystwo - spojrzałam na podchodzących do nas, Nialla, Louisa, Harrego i Liama.
- Siemka - Powiedział Louis.
- Skoro stoimy już pod bramą do wesołego miasteczka, to może do niego wejdziemy? - zaproponował Niall.
- Czekaj czekaj, a co to za dziewczyna stojąca tuż przede mną? - Zapytał Harry, patrząc na Chloe.
- To jest Chloe, przyjaciółka Perrie - Po słowach Zayna, uśmiechnęłam się do Chloe, a ona odwzajemniła mój uśmiech. Ruszyliśmy o wesołego miasteczka, ja od razu zaciągnęłam towarzystwo na kolejkę górską. Nigdy nie bałam się takich kolejek, były one dla mnie zabawą. Usiadłam razem z Zaynem, Harry z Chloe która się chyba w nim zakochała, ale co powie na to Leigh, Liam z Niallem a Louis sam, po zapięciu pasów kolejka ruszyła, wszyscy siedzący w niej zaczęli krzyczeć, tylko nie jak, ja się śmiałam.

*10 MINUT PÓŹNIEJ*
 - To było super - zaśmiałam się. 
- Co? mów za siebie, ja się bałam jak cholera. - powiedziała Chloe wysiadając z kolejki. 
- Czego? A teraz kto idzie ze mną bo chcę jeszcze raz? - Zapytałam, a na moją złość nikt nie chciał iść. Eh.. ale Nialla łatwo przekonać. - Niall może ty? Proszę proszę. - Wybłagałam go. Razem z Niallem wsiadłam do kolejki, od razu na sam początek, a kiedy kolejka ruszyła Niall się do mnie przytulił. Co za ciota, czego tu się bać. Po kolejnych 10 minutach wysiadłam z kolejki w poszukiwaniu Zayna i Chloe, lecz po chwili dostałam sms'a.

Od: Liam 
Do: Perrie
Treść: 
Pezz my poszliśmy już do domu, Niech Niall wróci z tobą. 
Liam

Od: Perrie 
Do: Liam
Treść: 
A Zayn i Chloe są z wami?
Pezz xx 

Od: Liam 
Do: Perrie
Treść:
Nie oni zostali
Liam :*

To było dziwne ponieważ nigdzie ich nie było, nawet nie odpisywali na sms'y. Tak bardzo nie chciało mi się ich szukać, było mi tak gorąco i do tego zachciało mi się do toalety. Nie zwracając uwagi na Nialla poszłam do pobliskiej toalety która wybudowana była na dworze i była dosyć spora, wchodząc do niej nie miałam bladego pojęcia kogo mogę zastać w środku. Kiedy do niej weszłam po prostu osłupiałam, Zayn zdradził mnie z moją przyjaciółką, to dlatego ich nie było, po prostu buli zajęci sobą, a ja idiotka nic nie podejrzewałam. 
- Dlaczego mi to zrobiliście? - Zapytałam nadal stojąc w drzwiach. 
- Pezz - powiedziała zdziwiona Chloe. No tak, była zajęta tym pieprzonym dupkiem że nie zauważyła że wchodzę. 
- Nie mów tak do mnie! - Krzyknęłam a z moich oczu wylał się wulkan łez.
- Ponieważ ona jest lepsza od ciebie! Kiedy ostatni raz to robiliśmy? - Zapytał krzycząc. Nic nie odpowiedziałam bo miał rację, długo nie spędzaliśmy ze sobą nocy. - No właśnie! Z nami koniec - ostatni raz spojrzałam na niego, zdjęłam pierścionek z mojego palca po czym rzuciłam go mu prosto pod nogi. Wybiegłam z łazienki tak szybko jak tylko mogłam, dziewczyny miał rację, on i tak prędzej czy później mnie skrzywdzi, ale nie sądziłam ze w taki sposób, mogli chociaż się zakluczyć.Biegnąc przed siebie nie zwracałam na nikogo uwagi aż w końcu zderzyłam się z blondynem. 
- Pezz co się stało? - Zapytał zatroskany 
- Ja nie.. Niall - płakałam, płakałam jak opętana, nie mogłam wykrztusić z siebie żadnego słowa. 
- Perrie, spójrz na mnie, spójrz. - powiedział chłopak łapiąc moje policzki i spoglądając prosto w moje błękitne zapłakane oczy. - co się stało? 
- Zayn on mnie... on mnie zdradził z Chloe. - nic nie powiedział, po prostu przytulił mnie i dał się wypłakać. Zamoczyłam mu koszulkę łzami które ciekły po moich policzkach jak opętane, lecz mu to nie przeszkadzało. Dalej mnie przytulał i gładził moje plecy. 
- Chodź do domu - powiedział po chwili.
- Nie, ja do niego nie wrócę - wyrwałam się z jego uścisku. 
- Wcale nie musisz do niego, chodź do mnie. Zostaniesz u mnie na noc zgoda? - zapytał, on się o mnie troszczy, ja nie wierzę, on serio się o mnie troszczy. 
- Zgoda, a co z ubraniami? 
- Dam ci jakieś swoje które już są dla mnie za małe.
- Dobrze, dziękuję - wtuliłam się w niego z boku i ruszyliśmy do jego mieszkania. Zdjęłam swoje buty, a chłopak od razu podał mi szklankę wody, upiłam łyka. Weszliśmy do salonu, usiadałam na ogromną kanapę, a chłopak usiadł tuż obok mnie i bardzo mocno przytulił. Wtuliłam się w jego tors, a Niall włączył jakiś film, nawet nie zorientowałam się kiedy zasnęłam. Obudziłam się w jego wielkim łóżku, spojrzałam na zegarek, było po 3 w nocy. Wstałam z łóżka i zeszłam do kuchni, po drodze zauważyłam że Niall śpi w salonie, weszłam do niego, wyłączyłam telewizor i okryłam go kocem, spał tak słodko, a w poczochranych włosach wyglądał jak jego bratanek Theo. Po chwili spoglądania na chłopaka weszłam do kuchni, po czym nalałam sobie wody do szklanki i udałam się na górę, skuliłam się w rogu łóżka i cichutko zaczęłam płakać, nadal nie mogłam uwierzyć ze on mi to zrobił. Wzięłam telefon chcąc napisać do Leigh, Jade lub Jesy, ale natknęłam się na 20 nieodebranych połączeń, pewnie były od tej ****** Chloe, nie chciałam jej już znać, tak samo jak tego dupka, więc wypiłam wodę i poszłam dalej spać. 

***
Obudziłam się kilka minut po 10, od razu do mojego nosa wpadł wspaniały zapach, dochodzący z kuchni. Wstałam z łóżka przeciągając się, i udałam się na dół. Od razu przy wejściu przywitał mnie Niall swoim ciepłym uśmiechem. 
- Jak się czujesz? - zapytał podając mi jajecznicę. 
- Już troszkę lepiej. Dziękuję - uśmiechnęłam się blado. 
- Smacznego - podał mi widelec i zaczął jeść.
- Nawzajem - wzięłam od niego widelec i sama zaczęłam jeść. Jego jajecznica była przepyszna, nie wiedziałam że Niall tak potrafi gotować, a co jeszcze że tak się o mnie troszczy.
_________________________________________________________
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą pisaniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :3

6 komentarzy:

  1. Hej nie mam.konta na blogspocie więc piszę z anona. Rozdział jest super, Niall się tak troszczy, on jest kochany

    OdpowiedzUsuń
  2. Niall jest taki kochany!:)
    Nie myślałam, że Zayn zdradzi Perrie już w pierwszym rozdziale, ale fajnie napisane, sensownie, więc jest okej.
    Nie znalazłam błędów ort. Więc masz plusa ode mnie: )
    Czekam na kolejny i jeśli chcesz, zapraszam do mnie na ff o Lou i krótkich imaginach
    http://saveyoutonight-louistommo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo <3
      Jasne że wpadnę i nawet zostawię komentarz xx
      Rozdziały będą pojawiać się tak w piątek, środę albo sobotę
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zayn to skurwiel. Chloe to suka. Dobrały się dwa psy lol Nerrie to takie urocze! Leigh z Harry'm? Tego połączenia nie przewidziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leigh z Harrym
      Jade z Liamem
      Jesy z Louisem.
      Tak wiem dziwne dobranie, ale oni są słodcy i na siebie zasługują :3
      Nerrie <3

      Usuń
  4. No, no chyba zostanę stałą bywalczynią. Zapraszam serdecznie do mnie i liczę na cenne rady http://newcompany-zaynmalik-ff.blogspot.com/ :**

    OdpowiedzUsuń